Czy trzeba mieć firmę, żeby sprzedawać na jarmarku?
Pięć legalnych ścieżek sprzedaży na jarmarku: firma, działalność nierejestrowana, rolnik, KGW, kiermasz szkolny. Plus to, czego i tak zażąda organizator.
Nie zawsze. Polskie przepisy przewidują kilka ścieżek, w których można legalnie sprzedawać na jarmarku, kiermaszu czy festynie bez zarejestrowanej działalności gospodarczej. Najczęściej używane to działalność nierejestrowana, sprzedaż własnych produktów przez rolnika w ramach rolniczego handlu detalicznego lub sprzedaży bezpośredniej, sprzedaż prowadzona przez koło gospodyń wiejskich jako osobę prawną oraz udział w kiermaszu charytatywnym organizowanym przez szkołę czy parafię.
Jest jednak druga strona tej odpowiedzi, o której łatwo zapomnieć: to, że przepisy czegoś nie wymagają, nie znaczy, że nie wymaga tego organizator. Wielu organizatorów jarmarków — szczególnie tych większych, miejskich — po prostu nie przyjmuje zgłoszeń od osób prywatnych, bo w formularzu ma rubrykę na NIP, a rozliczenie stoiska musi mieć fakturę. Tu regulamin imprezy bywa bardziej restrykcyjny niż ustawa.
Ten tekst opisuje mechanizmy, a nie porady podatkowe. Limity kwotowe, warunki i wykazy zmieniają się co roku, czasem w trakcie roku. Zanim podejmiesz decyzję, sprawdź aktualny stan na biznes.gov.pl albo zapytaj w urzędzie skarbowym. Jeżeli w grę wchodzą większe pieniądze albo sprzedaż żywności — porozmawiaj z księgową.
Ścieżka 1: jednoosobowa działalność gospodarcza
To rozwiązanie domyślne i najbardziej „przezroczyste" dla organizatora. Masz NIP, wystawiasz fakturę, podpisujesz umowę, płacisz składki i podatek według wybranej formy. Żaden regulamin nie postawi ci pytania, czy możesz.
JDG ma sens, kiedy sprzedaż jest regularna: jeździsz na kilkanaście imprez w sezonie, kupujesz towar hurtowo i chcesz go wrzucać w koszty, albo planujesz stałe miejsce na targowisku. Prościej też wtedy o umowę z organizatorem dużej imprezy, gdzie stanowiska idą w trybie konkursu ofert.
Wadą jest stałość obciążeń — działalność „stoi" także w miesiącach bez jarmarków. Dla handlu wybitnie sezonowego to realny problem, dlatego warto najpierw rozważyć ścieżkę drugą.
Ścieżka 2: działalność nierejestrowana
Działalność nierejestrowana (potocznie „firma na próbę" albo „drobna działalność") to sprzedaż prowadzona przez osobę fizyczną bez wpisu do CEIDG, dopóki przychód mieści się w ustawowym limicie.
Od 2026 roku zmienił się sposób liczenia tego limitu. Wcześniej był miesięczny i wynosił 75% minimalnego wynagrodzenia — w 2025 roku dawało to 3499,50 zł miesięcznie. Od 2026 limit jest kwartalny i wynosi 225% minimalnego wynagrodzenia w kwartale; przy płacy minimalnej 4806 zł to około 10 813,50 zł na kwartał.
Ta zmiana jest ważna właśnie dla sprzedaży sezonowej. Przy limicie miesięcznym jeden mocny grudzień z trzema jarmarkami bożonarodzeniowymi potrafił wyrzucić sprzedawcę z działalności nierejestrowanej, mimo że w skali roku obrót był niewielki. Przy limicie kwartalnym można mieć jeden bardzo dobry miesiąc i dwa puste, o ile suma z kwartału mieści się w progu.
Kilka rzeczy, o których trzeba pamiętać:
- Limit dotyczy przychodu należnego, a nie tego, co zostaje w kieszeni po odjęciu kosztów towaru i opłaty za stoisko.
- Przekroczenie limitu nie jest karą, ale oznacza obowiązek zarejestrowania działalności w określonym terminie. Warto pilnować tego na bieżąco, a nie w styczniu.
- Działalność nierejestrowana ma warunki wejścia — między innymi dotyczące tego, czy w ostatnich 60 miesiącach prowadziło się działalność gospodarczą. Są też rodzaje działalności, które w tej formie w ogóle nie wchodzą w grę, bo wymagają koncesji, licencji albo zezwolenia.
- Trzeba prowadzić uproszczoną ewidencję sprzedaży i rozliczyć przychód w rocznym zeznaniu.
- Odrębną kwestią jest kasa fiskalna — zwolnienia i wyłączenia opisane są w rozporządzeniu, które bywa zmieniane. Niektóre towary wykluczają zwolnienie niezależnie od obrotów.
Nie przepisuję tu warunków co do słowa, bo to najczęściej nowelizowany fragment tych przepisów. Aktualną listę warunków i aktualny limit znajdziesz na biznes.gov.pl — to strona rządowa, prowadzona w formie poradnika, i realnie odpowiada na takie pytania.
Ścieżka 3: rolnik sprzedający własne produkty
Rolnik, który sprzedaje to, co sam wyprodukował, nie prowadzi zwykłej działalności handlowej i ma osobne ramy prawne. W praktyce najczęściej chodzi o dwa tryby:
- Rolniczy handel detaliczny (RHD) — sprzedaż konsumentom żywności wyprodukowanej i przetworzonej z własnych upraw i hodowli, z limitami ilościowymi i przychodowymi oraz obowiązkiem rejestracji.
- Sprzedaż bezpośrednia — węższa formuła, dotycząca produktów nieprzetworzonych.
Rejestracja idzie do powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej albo do powiatowego lekarza weterynarii — to zależy od tego, czy sprzedajesz produkty pochodzenia zwierzęcego, czy roślinnego. Świadomie nie podaję tu limitów kwotowych ani wykazów produktów, bo są aktualizowane i przepisywanie ich z pamięci to najprostszy sposób, żeby wprowadzić kogoś w błąd. Zapytaj w swojej PSSE, w powiatowym inspektoracie weterynarii albo w ARiMR.
Warto wiedzieć jedno: „jestem rolnikiem" nie jest samo w sobie przepustką na każde stoisko. Ramy RHD dotyczą własnych produktów. Jeśli dokupujesz towar od sąsiada albo od hurtownika i odsprzedajesz go na jarmarku, to już inna sytuacja prawna.
Ścieżka 4: koło gospodyń wiejskich
Koła gospodyń wiejskich działają na podstawie odrębnej ustawy i są wpisywane do rejestru prowadzonego przez ARiMR. KGW ma osobowość prawną — to znaczy, że jako organizacja może zawierać umowy, mieć konto, wystawiać dokumenty i prowadzić sprzedaż na zasadach opisanych w ustawie. Członkinie nie muszą do tego zakładać własnych firm.
Dla organizatora festynu KGW jest wygodnym partnerem, bo ma numer w rejestrze i reprezentację. Dla samego koła kluczowe jest, żeby sprzedaż mieściła się w tym, co ustawa i statut przewidują, i żeby była poprawnie ujęta w rozliczeniu. Jeżeli w grę wchodzi żywność — obowiązują te same wymogi sanitarne co wszystkich innych; przynależność do KGW nie zwalnia ze zgłoszenia w sanepidzie.
Ścieżka 5: kiermasz charytatywny w szkole albo przy parafii
Jednorazowy kiermasz ciast, ozdób czy rękodzieła, organizowany przez szkołę, radę rodziców, parafię czy dom kultury, to sytuacja innego typu. Sprzedaż prowadzi wtedy organizator w ramach swojej zbiórki lub akcji, a osoby, które przynoszą wypieki i wyroby, nie występują jako sprzedawcy prowadzący działalność.
Tu granica jest jednak cieńsza, niż się wydaje, i przebiega mniej więcej tak: czy to jednorazowa, okazjonalna akcja na cel wskazany przez organizatora, czy raczej zorganizowana, powtarzalna sprzedaż nastawiona na twój zarobek. Jeżeli co miesiąc stoisz na kiermaszu z tym samym asortymentem i przychód trafia do ciebie, „kiermasz charytatywny" przestaje być właściwą kwalifikacją, nawet jeśli impreza nazywa się tak samo.
O stronę formalną akcji — zbiórkę, rozliczenie, wymogi sanitarne przy wypiekach — pyta się organizatora, bo to on odpowiada za całość.
Czego wymaga organizator, nawet jeśli przepisy pozwalają na mniej
To jest część, którą najczęściej się pomija, a która decyduje o tym, czy w ogóle staniesz na jarmarku.
Organizatorzy prawie zawsze proszą o ten sam zestaw danych: nazwę i dane firmy z NIP-em, opis asortymentu, wymiary stoiska, informację o zapotrzebowaniu na prąd i zdjęcia stoiska. Formularz zgłoszeniowy jest zwykle jeden, wspólny dla wszystkich, i po prostu ma rubrykę „NIP". Część organizatorów przyjmie zgłoszenie od osoby prywatnej i wpisze tam kreskę. Część odeśle formularz.
Powody bywają prozaiczne:
- Rozliczenie opłaty za stoisko w jednostce budżetowej jest łatwiejsze, gdy jest faktura.
- Umowa z osobą fizyczną nieprowadzącą działalności rodzi pytania o obowiązki płatnika.
- Ubezpieczenie imprezy i wymogi wobec wystawców bywają opisane w regulaminie w sposób zakładający przedsiębiorcę.
Praktyczny wniosek: jeśli sprzedajesz w formie nierejestrowanej, pytaj o to zanim wypełnisz zgłoszenie. Jedno zdanie w mailu — „prowadzę sprzedaż w formie działalności nierejestrowanej, nie mam NIP-u, czy przyjmujecie takie zgłoszenia i jak wygląda rozliczenie opłaty za stoisko?" — oszczędza tydzień czekania na odpowiedź, która i tak będzie odmowna. Przy imprezach mniejszych, gminnych i wiejskich, odpowiedź częściej brzmi „tak" niż przy dużych jarmarkach miejskich, gdzie stanowiska idą w trybie konkursu ofert.
Drugi wniosek: opłata targowa i opłata za stoisko to dwie różne rzeczy. Opłatę targową może wprowadzić rada gminy uchwałą i pobiera ją gmina; opłatę za stoisko czy wpisowe ustala organizator imprezy. Możesz zapłacić obie, jedną albo żadną — zależnie od gminy i od imprezy.
Jak w praktyce znaleźć imprezy, które przyjmują sprzedawców bez firmy
Nie ma osobnego kanału z jarmarkami „dla osób prywatnych". Trzeba więc szukać naborów normalnie i weryfikować regulaminy po kolei. Ogłoszenia o naborach wiszą w aktualnościach na stronach gmin, w BIP-ach w zakładkach „Ogłoszenia" i „Komunikaty", na stronach domów kultury i GOK-ów, czasem wyłącznie na Facebooku instytucji. Regulamin i karta zgłoszeniowa są zwykle załącznikiem PDF — i to w nich, a nie w samym ogłoszeniu, kryje się odpowiedź o NIP.
Te same publiczne źródła zbiera w jedną listę Handlowy Radar — robot codziennie przechodzi listy ogłoszeń urzędów gmin i miast, domów kultury, bibliotek, ośrodków sportu i starostw we wszystkich województwach i zostawia tylko zaproszenia dla wystawców. Nie ma tam nic, czego nie ma w BIP-ach; jest tylko zebrane w jednym miejscu, razem z regulaminami i danymi kontaktowymi organizatora, więc szybciej sprawdzisz, czy dana impreza w ogóle dopuszcza zgłoszenia bez firmy. Warto od razu wiedzieć, czego tam nie ma: ogłoszeń publikowanych wyłącznie na prywatnym profilu organizatora albo na plakacie w gablocie robot nie zobaczy, przy części wpisów brakuje daty imprezy, bo nie było jej w źródle, a skany PDF bez warstwy tekstowej bywają dla automatu nieczytelne. Zgłoszenie i tak składasz u organizatora — to nie jest platforma rezerwacji stoisk.
Najczęstsze pytania
Czy mogę sprzedawać na jarmarku bez firmy?
Tak, jeżeli mieścisz się w jednej z przewidzianych ścieżek: działalność nierejestrowana w ramach limitu, sprzedaż własnych produktów jako rolnik w ramach RHD lub sprzedaży bezpośredniej, sprzedaż prowadzona przez KGW, albo udział w okazjonalnym kiermaszu organizowanym przez szkołę czy parafię. Osobną sprawą jest to, czy konkretny organizator przyjmie zgłoszenie bez NIP-u — to reguluje regulamin imprezy, nie ustawa.
Ile mogę zarobić na działalności nierejestrowanej w 2026 roku?
Od 2026 limit liczy się kwartalnie i wynosi 225% minimalnego wynagrodzenia w kwartale. Przy płacy minimalnej 4806 zł daje to około 10 813,50 zł przychodu na kwartał. Wcześniej limit był miesięczny i wynosił 75% minimalnego wynagrodzenia (3499,50 zł w 2025 r.). Kwoty zmieniają się razem z płacą minimalną — aktualną wartość sprawdź na biznes.gov.pl.
Czy przy sprzedaży bez firmy muszę mieć kasę fiskalną?
To zależy od obrotu i od tego, co sprzedajesz. Obowiązują ogólne zwolnienia z kas rejestrujących, ale są też grupy towarów, przy których zwolnienie nie przysługuje niezależnie od obrotów. Przepisy w tym zakresie są zmieniane, więc przed sezonem zapytaj w urzędzie skarbowym albo sprawdź aktualne rozporządzenie.
Czy rolnik może sprzedawać na jarmarku bez działalności gospodarczej?
Tak, jeśli sprzedaje produkty z własnego gospodarstwa w ramach rolniczego handlu detalicznego lub sprzedaży bezpośredniej i dopełnił rejestracji — w sanepidzie albo u powiatowego lekarza weterynarii, zależnie od rodzaju produktu. Obowiązują limity ilościowe i przychodowe. Odsprzedaż towaru kupionego od kogoś innego nie mieści się w tych ramach.
Czy koło gospodyń wiejskich może prowadzić stoisko?
Tak. KGW wpisane do rejestru prowadzonego przez ARiMR ma osobowość prawną i może prowadzić sprzedaż na zasadach opisanych w ustawie o kołach gospodyń wiejskich. Członkinie nie zakładają w tym celu własnych firm. Jeśli w grę wchodzi żywność, obowiązują normalne wymogi sanitarne.
Organizator żąda NIP-u, a ja sprzedaję bez rejestracji. Co zrobić?
Napisz do organizatora przed wypełnieniem zgłoszenia i zapytaj wprost, czy przyjmuje wystawców bez działalności i jak w takim razie rozlicza opłatę za stoisko. Jeżeli odmówi, nie ma sensu naciskać — to jego regulamin. Szukaj mniejszych imprez gminnych, kiermaszy przy domach kultury i festynów parafialnych, gdzie takie zgłoszenia są przyjmowane częściej.
Linkowanie wewnętrzne (sugestie): artykuł o opłacie targowej i opłacie za stoisko (czym się różnią i ile realnie kosztuje handel na imprezie gminnej); artykuł o sprzedaży żywności na festynie (sanepid, RHD, formalności); artykuł o tym, gdzie szukać naborów wystawców krok po kroku; /nabory-wystawcow; strona kategorii kiermaszy w swoim województwie, np. /kiermasze/malopolskie.
Nie szukaj naborów ręcznie — mamy je zebrane w jednym miejscu.
W katalogu jest dziś 175 otwartych naborów wystawców i 222 zapowiedzi imprez, zbieranych codziennie ze stron gmin, domów kultury i organizatorów. Terminy i miejsca są jawne — płatne są kontakty do organizatorów.